XV Konferencja Terenowa
„Chodź na Pragie” - kulinarne opowiesci i smaki warszawskiej dzielnicy

„Chodź na Pragie” - kulinarne opowiesci i smaki warszawskiej dzielnicy
18 kwietnia 2026 r.
Z okazji 15. Urodzin naszego Stowarzyszenia spędziliśmy wiosenny weekend w Warszawie, a dokładniej w jej dzielnicy – Pradze, w ramach XV Konferencji Terenowej.
Praga to dzielnica niezwykłych miejsc z kulinarną tożsamością, ciekawych konceptów kulinarnych, restauracji z rekomendacją Michelin, dwóch muzeów kulinarnych (czekolady i wódki), kulinarnych pracowni warsztatowych i zrewitalizowanych obiektów z kulinarną przeszłością.
Nasz dzień rozpoczęliśmy inspirującym spacerem, na który zabrała nas prosto po śniadaniu w lokalu TOAST dziennikarka kulinarna Małgosia Minta. Spacer odbył się dzięki wsparciu Stołecznego Biura Turystyki (szczególnie dziękujemy p. Annie Przyłuskiej-Kwiatkowskiej, Kierowniczce Działu Promocji Turystyki).
Podczas wędrówki zajrzeliśmy m.in. do:
- nowo otwartej kawiarni Mała (Mała 3),
- piekarni rzemieślniczej RANO (Stalowa 52) - tam czekała nas degustacja drożdżówek,
- piekarni SERSO (Szanajcy 16) – gdzie degustowaliśmy bajgle.
Spojrzeliśmy też na niestandardowe koncepty - Blisko Bar (wine bar z winylami i naturalnymi winami oraz sezonowymi daniami) oraz Peaches - najpopularniejsze roślinne bistro w Warszawie.
Spacer obowiązkowo zakończył się degustacją pańskiej skórki na Bazarze Różyckiego.
Dzięki naszemu stowarzyszeniowemu koledze z Taste Poland, Wojtkowi Osińskiemu, (https://tastepoland.pl/) dzień na Pradze osłodziliśmy również pysznymi pączkami ze znanej warszawskiej pracowni cukierniczej (z drugiej strony Wisły) "Zagoździński”.
Kolejnym punktem programu była wizyta w Muzeum Fabryki Czekolady E. Wedel przy Al. Wedla 5 - miejsca, które jest absolutnie obowiązkowym punktem do odwiedzenia podczas pobytu w stolicy. Muzeum zwiedzaliśmy z panią przewodnikiem, przechodząc krok po kroku przez tajniki powstawania czekolady, poznając losy rodziny Wedlów, zaglądając na linie produkcyjne fabryki (podczas naszej wizyty na taśmach pakowniczych jechały "baryłki"), degustując czekoladę (gorzką, mleczną i białą). Były też aktywności, jak poskakanie po gigantycznych kostkach czekolady oraz wykonanie projektów opakowań czy rysunku słynnego chłopca z zebrą. Naszej grupie najbardziej spodobał się relaks w krainie Ptasiego Mleczka:-)
Mieliśmy też niesamowitą przyjemność spotkać się z panią Małgorzatą Witon, Business Development Manager Muzeum E. Wedel, która opowiedziała nam o zarządzaniu placówką. Fantastyczne były praliny, które otrzymaliśmy w ramach naszej współpracy - czy wiedzieliście, że praliny czekoladowe mogą mieć jako nadzienie: buraka z tymiankiem, suszonego pomidora, ziarno kawy, rumianek, a nawet mieć postać talarka-torcika z chałwą, precelkiem i mieszanką białej i mlecznej czekolady? Prawdziwe smakowe mistrzostwo! Z Muzeum wyszliśmy oczywiście obładowani gadżetami i słodyczami zakupionymi w muzealnym sklepiku, w tym nowinkami smakowymi Wedla. Polecamy!
Gdy jesteście na warszawskiej Pradze, musicie koniecznie zjeść danie, z którego dzielnica "od zawsze" słynie, czyli pyzy w słoiku. Pyzy te to duże kluski ziemniaczane (zazwyczaj z mięsnym farszem) serwowane w szklanym naczyniu, obficie okraszone podsmażoną cebulką i boczkiem lub skwarkami. Ten sposób podania to bezpośrednie nawiązanie do tradycji warszawskiego Bazaru Różyckiego (na który też warto zajrzeć), gdy w latach PRL-u lokalne przekupki sprzedawały tam gorące pyzy właśnie do słoików.
Miejscem, w którym możecie dzisiaj zamówić pyszne i bardzo sycące pyzy, podane oczywiście też w słoiku, to lokale "Pyzy, Flaki Gorące!" (ul. Brzeska 29/31) oraz "Rybka Frytka i Żużelek" (ul. Brzeska 4) - oba należą do tych samych właścicieli więc smak macie gwarantowany w obu miejscach.
Do dania warto zamówić tradycyjną lemoniadę.
Wizyta na warszawskiej Pradze niemożliwa jest bez odwiedzenia także drugiego z muzeów w dzielnicy zlokalizowanych, czyli Muzeum Polskiej Wódki na terenie Centrum Praskiego Koneser (https://muzeumpolskiejwodki.pl/). Muzeum dokumentuje ponad 600-letnią historię i tradycję wytwarzania wódki na ziemiach polskich i mieści się w budynku rektyfikacji przy placu Konesera 1, na terenie kompleksu dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek „Koneser”.
Nasz pobyt w tym miejscu tym razem przybrał nieco inny charakter, jako że większość członków naszej grupy już wcześniej muzeum zwiedzało. Zdecydowaliśmy się – co było świetnym wyborem jak się okazało – na warsztaty pt. „Toasty świata z polską wódką”. Było zabawnie, kreatywnie, smacznie, a dzięki przemiłemu i bardzo profesjonalnemu prowadzącemu nasz warsztat miał bardzo spersonalizowany przebieg. Polecamy te warsztaty i resztę bogatej oferty placówki.
Dzięki życzliwości p. Agnieszki Ryneckiej, dyrektor zarządzającej MPW mogliśmy w dostojnych murach Muzeum, w klimatycznej Sali VIP Muzeum Polskiej Wódki przeprowadzić uroczyste spotkanie podsumowujące 15-lecie istnienia PSTK - Polskiego Stowarzyszenia Turystyki Kulinarnej, które przypadło właśnie na pierwszą połowę 2026 r. Odbył się pokaz slajdów, były podziękowania, dyplomy, upominki oraz wiele ciepłych i ważnych słów, a także pojawiły się plany działania na kolejne lata.
Na koniec naszej wędrówki po Pradze udaliśmy się na kolację. Do lokalu, w którym świętowanie naszego 15-lecia było świetnym wyborem. To restauracja Źródło przy ul. Targowej 81/161, rekomendowana już po raz kolejny w przewodniku Michelin Guide. "Źródło" od ponad pięciu lat tworzy „ambitną, kuchnię polską w nowoczesnym wydaniu”, dla grup serwowaną w stół, co bardzo sprzyja integracji. Nowoczesne i ciekawe są też wnętrza lokalu, a całości miłego doznania dopełnia profesjonalny personel.
Na naszych stołach znalazły się: chleb pszenny na zakwasie z solą morską, burak z kozim serem, truflą i orzechami, tatar wołowy, kluseczki z bryndzy z sosem żurkowym, jabłkiem i majerankiem, kopytka z palonym masłem i serem bursztyn oraz policzek wołowy z puree i sosem demi glace...
Na deser otrzymaliśmy tort "Dżungla polska", wykonany w znanej warszawskiej cukierni Lukullus (https://cukiernialukullus.pl). Która narodziła się nota bene na warszawskiej Pradze. To była cudowna mieszanka smaków: mus z ciemnej czekolady (Ghana 60%), maliny, mus z marakui z wanilią Bourbon, biszkopt z holenderskim kakao i migdałami oraz galaretka z marakui.
Będziemy ten wyjazd długo pamiętać!:)
Galeria zdjęć
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() |









